Kolejny blog o grach

Luty 9th, 2010

Oni, oczywiście, od razu zrobili go głową rodziny, chociaż był najmłodszy. I ten gandu wydał na nich swoje pieniądze: wszystkim kupił domy, w obrębie tego samego osiedla, i wspólnie zabrali się za robienie interesów. Rodzina znalazła mu żonę. A potem wszyscy, i bracia, i siostra, i bratowe, i szwagier, zaczęli się kłócić. Kłócili się o ziemię, o pieniądze, jak dzielić zyski z interesów i kto jest odpowiedzialny za straty. W końcu podjęto decyzję o podziale firmy i majątku. Mathu tego nie chciał, widział, jak jego złoto ucieka, ale nie mógł nic zrobić, akty własności były na rodzeństwo, a w firmie było dużo wspólników. Pozostali zawierali układy, spiskowali przeciw sobie, a Mathu chodził od jednych do drugich, prosząc, żeby byli dla siebie dobrzy, żeby zapomnieli o urazach i pamiętali o ojcu i matce. Read the rest of this entry »

Luty 9th, 2010

Tak, to jest Ganeś. – A potem zamilkł i stał zupełnie nieruchomo Wciąż na mnie patrzył, jakby mierzył mnie wzrokiem. Nie był nieprzyjazny ani przerażony, po prostu mnie oceniał. Po chwili się chyba zadowolił, bo przestał się mną interesować, a zajął się swoim nosem. Strzepnął palcami zielony gruzełek, rozejrzał się po baraku i zaczął grzebać w przyniesionym stosie papierów. Mathu, ty sukinsynu – zacząłem. – Gdzieś ty był? Co się z tobą działo? – W tamtych czasach, dawno temu, złościł mnie, ale teraz wzbudził moją sympatię, zaskoczenie i zainteresowanie. Wstałem i klepnąłem go w plecy, ale tylko raz, bo poczułem, że jego łopatka wbija mi się w rękę. Był wygłodzony i cały drżał. – Mathu, chciałbyś coś zjeść? Daliśmy mu więc jedzenie. Skulił się nad bakri i czosnkowym ćatni i jadł. Papiery wcisnął starannie pod prawe udo. Zawołałem strażnika i wypytałem go o Mathu. Gdy przyszedłem tu do pracy, on już tu był, bhai – powiedział strażnik. – Czyli prawie pięć lat. Wiem też, że był tu jeszcze trochę wcześniej, a przywieziono go tu z więzienia przy Arthur Road, gdzie spędził przynajmniej rok. Jego rodzina twierdzi, że jest niezdolny psychicznie do uczestniczenia w procesie, bhai. Mają jakiegoś swojego lekarza, który im to napisał. I dlatego przewożą go z więzienia do więzienia. Mogli w ten sposób unikać rozprawy i trzymać Mathu w więzieniu dłużej, niżby musiał odsiedzieć, gdyby został skazany za morderstwo. Sukinsyny.

Luty 9th, 2010

Rzeczywiście, jednego dorwaliśmy, leżał przy głównej bramie, z nogą podkurczoną pod siebie. Wewnątrz domu, w korytarzu przy wejściu, na sufitach widać było krew, a na ścianach fragmenty tkanki. Dipu leżał martwy, Kataruka też.

Tego dnia w moim domu zginęło siedemnastu mężczyzn, cztery kobiety i jedno dziecko. Ale w tym momencie nie znaliśmy jeszcze tej liczby, widzieliśmy tylko stos ciał. Dopiero kiedy zaczęliśmy ich odwracać i wynosić, dopiero wtedy znaleźliśmy Subhadrę i Abhiego na końcu korytarza, w kuchni, zwiniętych pod przykryciem jej błękitnego sari. Oboje zginęli od tej samej kuli z kałasznikowa, kuli, która przeszła przez futrynę, a potem przez nich. Nie żyli. Moja żona nie żyła. Mój syn nie żył. Read the rest of this entry »